Krótka relacja (przed) łóżkowa
Opublikowany przez Łukasz Tabaszewski maj 24th, 2007 w Życie prywatneStwierdzam, że mój umysł nie jest już w stanie chłonąć niczego związanego z prawem europejskim. Jest 2:30, normalni ludzie dawno już śpią! Do kolejnego egzaminu coraz mniej czasu, a materiał pozostały do przerobienia ubywa coraz wolniej (zostało mi czasu na naukę jakieś 18-20h, a do pojęcia i zapamiętania chwilowego jakieś 200 stron średnio lekkiego podręcznika). Czyli kilkoma słowami, znowu będzie wielka improwizacja połączona z twórczym myśleniem.
Odpalam portal gazeta.pl – nic ciekawego. Zalało biednych ludzi znowu, oż Ci niespodzianka z nowością połączona. Powtórnie burmistrz zawalił na całej linii nie udrażniając rowu (wg relacji pewnej zbulwersowanej Pani w tvn24, po raz czwarty się tak zdarza). Osobiście gdzieś tak po drugim razie bym się ubezpieczył. No, ale lepiej zastosować pakiet stagnacyjny i czekać na piątą powódź. Wyrazy współczucia i życzenia powodzenia. Kolejne newsy… Nic bardziej ciekawego- tasiemiec strajkowy, jakaś sprawa psychopaty zabójcy, sąd znowu się nie spisuje, kogoś okradli, innych pobili. Moje łaknienie informacji dalej niezaspokojone.
Patrzymy niżej. Milan wygrał ligę mistrzów. Oł je! Oglądnąłem całe 25 minut finału (na więcej sumienie egzaminowe mi nie pozwoliło), wynik zadowalający- legioniści znowu zwyciężyli! Poza chwilowymi doznaniami estetycznymi, ekscytacja średnia. Piłka europejska ostatnio jakoś mnie nie grzeje.

Odpuszczamy deser, ploteczki i wszelkie tego rodzaju pierdoły (motoryzację też odpuszczamy, mimo że nie jest to pierdoła). Czas na publicystykę – odpalamy salon.24. Na stronie głównej przeważa temat lustracji, na który to mam w tej chwili alergię. Czytam kilka wiadomości, blokada organizmu działa jak zwykle. Salon wyłączony- włączam basha- nic ponadnormalnie śmiesznego. Najwyższa pora spać. Jutro ciężki dzień. Najpierw mamy w planie kształcenie- jakoś tak czujeę, że w tym upale znowu nic z tego nie wyjdzie. Później spotkanie ze sławnym człowiekiem (bywa na pierwszych stronach, personaliów nie zdradzę). Poglądowo w wielu kwestiach się z nim nie zgadzam. Cel jest źródłem i celem wspólnego obcowania. Następnie kawka ze starą znajomą. Proszę mi uwierzyć, że po raz minimum szósty zaplanowane jest to spotkanie (każdy kolejny raz był odwoływany z przyczyn różnorakich- mam nadzieję, że tym razem dojdzie do skutku). Kolejną atrakcją będzie walne zebranie koła krakowskiego Stowarzyszenia „Młodych Demokratów”. Pojawię tam niejako przy okazji, w charakterze gościa-obserwatora. Zapewne będzie ciekawie, zabawię tam nie dłużej niż godzinę i zmykam z powrotem w miejsce obecnego przebywania.
Dziękuje wenie, a w zasadzie wenowi, i dobremu czasowi. Ahoj marynarze!
PS: Zdjęcie nie ma absolutnie nic wspólnego z czytanym przez Ciebie postem. Po prostu jest dobre.
3 odpowiedzi dla “Krótka relacja (przed) łóżkowa”
- 1 Trackback on mar 24th, 2008 at 11:07
- 2 Trackback on kwi 4th, 2008 at 03:11
head woman apple vacant right glass frog kitchen glass all